KotyPsyŻywieniekot przytulajacy psa

Zdarza mi się dostawać pytania: co powinien jeść pies? albo co powinien jeść kot? Co robić? Powiem szczerze, że zawsze się zastanawiałem skąd aż tyle tych pytań, bo ja nigdy nie miałem takiego problemu z moim kotem. Może dlatego, że jest on strasznym głodomorem i jadł to co mu wpadło do łap 😀 . Ostatnio jednak spotkałem bardzo opornego kota, którego przestawialiśmy z suchej karmy na BARF i wtedy zobaczyłem jak bardzo może być uparte zwierzę. Sprawdź czym jest barf: Czy barf jest zdrowy? – czyli naturalny posiłek dla twojego pupila

Na początek, warto uwzględnić fakt, że zmiana diety u naszego psa czy kota nie zawsze musi być związana z trudnościami lub komplikacjami. Bywa tak, że wszystko idzie łatwo jak z płatka i nie musimy się niczym przejmować.

Jak przestawić nasze zwierzę na nową, lepszą dietę?

Przede wszystkim powoli, następnie spokojnie, kolejno uparcie oraz podstępnie i koniec końców okazuje się, że skutecznie. Tutaj teoretycznie mógłbym zakończyć wpis ale myślę, że niektóre kwestie wymagają trochę większego wyjaśnienia 🙂 .

Na samym początku powinniśmy zacząć od nas samych, czyli musimy wiedzieć co jest dobre dla naszego zwierzęcia. Jeżeli dotychczas kupowaliśmy karmę z najniższej półki, nie zastanawialiśmy się jakie są faktycznie potrzeby naszych pupili i nie czytaliśmy składów kupowanych przez nas produktów, to jest właśnie czas żeby to zmienić. Od jakiegoś czasu jest dość duży hype na zdrowe eko jedzenie. Świadomość ludzi powoli rośnie, interesujemy się tym co jemy, czym to jedzenie wcześniej było i czy nie zawiera zbyt dużej ilości niekorzystnych dla naszego zdrowia dodatków. Ciągle głośno jest o stosowaniu antybiotyków w paszach, wszelakiej chemii w żywności, co prowadzi do rozwoju patogenów i coraz to większej ilości form chorób. To samo tyczy się zwierząt. Zwierzęta to tak samo żywe organizmy jak my i powinny jeść pożywienie zapewniające im odpowiedni rozwój i zdrowie.

Przestawienie zwierzęcia na zdrowsze „żarcie” w momencie gdy wcześnie jadł produkty typowo przetworzone, nafaszerowane masakryczną ilością dodatków uatrakcyjniających karmę, jednak nie koniecznie wpływających na zdrowie, nie może przecież być aż takie łatwe. Spójrzmy chociaż na siebie, nie każdy ale duża część społeczeństwa zamiast zjeść coś zdrowego woli iść do fast fooda.

Kolejną kwestią, są też gusta i przyzwyczajenia. Tyczy się to również zwierząt. Tutaj chciałbym podać przykład z moje dzieciństwa. Odkąd pamiętam byłem niejadkiem. Jadłem tylko maksymalnie dwa rodzaje zup, jeden rodzaj mięsa – przeważnie był to kurczak, żadnej zieleniny, bo po co 😉 no i jak się udało przekonać mamę to słodyczeee 😀 . Do dzisiaj mam obrazek przed oczami jak w Wigilię wszyscy siedzimy przy stole, każdy zajada się tradycyjnymi potrawami a mały Marek je kolejny już talerz czekoladowych płatków z mlekiem bo do niczego innego nie dało się go przekonać 😀 . Z czasem ta świadomość rosła, tak jak wmawiałem sobie, że czegoś nie lubię, nawet tego nie próbując, tak jak spróbowałem przykładowo surówki z marchewki, teraz lubię każdy rodzaj surówki. Aktualnie najbardziej borykam się z jedzeniem ryb, bo wiem że są mega zdrowe, bogate w kwasy Omega-3, ciężko mi jest się do nich przekonać, ale to tylko kwestia czasu… 🙂

Dokładnie tak samo, wygląda sprawa u zwierząt, są takie które chętnie próbują nowych rzeczy i takie które raczej wolały by jeść tylko to co dotychczas ale my jako odpowiedzialni opiekunowie, powinniśmy zadbać o to by zapewnić odpowiedni pokarm dla naszych pupili.

Kiedyś oglądając telewizję, pamiętam reklamę, jednej z dosyć znanych firm produkujących karmę dla zwierząt, gdzie zapewniali zwrot pieniędzy, jeżeli wasz pies czy kot nie będzie chciał jeść ich karmy. Strasznie mnie to rozbawiło ale zarazem zasmuciło, bo zobaczcie sami, karma może składać się w znacznej ilości ze zbóż nie wskazanych dla zwierząt mięsożernych, a wystarczy odpowiednia ilość dodatków chemicznych, dezodorantów aby sprawić, że zwierzę zje daną karmę ze smakiem jakby było to najlepsze danie na świecie. I to jest właśnie najczęstszy problem w przestawieniu zwierzęcia na nową, lepszą dietę.

Przykładowo stosując, wcześniej wspomniany BARF, będziemy chcieli korzystać z najlepszych jakościowo produktów mięsnych, odpowiedniego dodatku warzyw i suplementów, ale nie będziemy stosować żadnych tzw. „ulepszaczy”, bo jak wszyscy wiemy są one po prostu nie zdrowe. I taki pies czy też kot, który wcześniej nawąchał się i zapamiętał te „ulepszacze”, jak dostanie miskę pełną surowego mięsa, które przecież nie ma aż takiego intensywnego zapachu nie będzie chciał próbować nowości, a będzie prosił nas o to co było dotychczas.

Tak na prawdę, nie ma uniwersalnego sposobu na zmianę diety, do każdego zwierzęcia trzeba podejść indywidualnie. Najlepszą metodą i w sumie też najbardziej wskazaną dla układu pokarmowego, jest stopniowe wprowadzanie nowej diety. Lepiej na początku mieszać, podrzucać podstępnie nową karmę, tak by zwierzę z czasem przyzwyczaiło się do nowych smaków i zrozumiało, że to jest dla niego lepsze.

Dużo ludzi może też powiedzieć, a ja tam daję kotu te kuleczki co zawsze kupione w markecie i jakoś mój pies/kot żyje i ma się dobrze. Pamiętajmy, że organizm nie działa, tak że jak coś robimy źle to natychmiast wydobywa się z nas czerwona lampka, bijąca na alarm. Przeważnie efekty pojawiają się po pewnym czasie. Ok, fajnie że Twój pupil teraz według Ciebie ma się dobrze, ale czy możesz mi zagwarantować, że tak będzie za miesiąc, za rok, za dwa lata? Niestety, skutki złej diety jak już się pojawią, nie jest tak łatwo wyeliminować. Idealnym przykładem, szczególnie wśród nas ludzi są alergie, i nie tylko te pokarmowe.

Dlatego najważniejsze, jeżeli nie chcemy sami przygotowywać posiłków, to chociaż patrzmy, czytajmy to co kupujemy i zastanówmy się, czy to co dany produkt zawiera na pewno jest dobre i niezbędne dla życia naszego pupila 🙂